TOP TEAM Paweł Orzechowski

TOP TEAM Paweł Orzechowski

Paweł Orzechowski

* * * * *


TOP TEAM | Centrum Kettlebell Polska


ckb_topteam_pawel_orzechowski
Cześć, nazywam się Paweł Orzechowski. Sport i aktywność fizyczna w różnych formach to moja przestrzeń, w której realizuję się i spełniam, trenując zarówno siebie jak i swoich podopiecznych. Aktualnie to drugie sprawia mi chyba więcej radości. Skończyłem Warszawski AWF, obecnie kończę studia na kierunku fizjoterapia. Sport był ze mną od wczesnego dzieciństwa.  Aktualnie mam 27 lat, trenuję od 21. Od 6-tego roku życia akrobatyka, potem kilka lat piłka nożna. Po zerwaniu więzadeł w kolanie zacząłem trenować na siłowni. Miałem wzmocnić nogę przed operacją, ale wkręciłem się w trening siłowy. Przez pare lat trenowałem sylwetkowo (kurczak, ryż itp).

Ze względu na moją przeszłość sportową zawsze ceniłem sobie ogólna sprawność. Chciałem być takim bardziej przypakowanym Brucem Lee. Ideologicznie idealnie wpisał się w to CrossFit, który zacząłem trenować pod koniec 2011. Dla mnie CrossFit to trening ukierunkowany na wszechstronny rozwój, po to aby być zdrowszym i sprawniejszym. Technika zawsze powinna być priorytetem. Tego też staram się uczyć swoich podopiecznych na treningach.

Odważnikami „bawię się” już dobre parę lat. Lubię je, bo są wymagające. Wymagają koordynacji, dynamiki, siły i ogólnej sprawności, czyli to co lubię najbardziej. Przypadkiem w internecie natknąłem się na opis TOP TEAM. Zaintrygowała mnie elitarność tej grupy. „Trzeba być naprawdę dobrym kozakiem, żeby się tam dostać” – pomyślałem. Na początku roku spisałem kilka celów. Pierwsze to „ZOSTAĆ INSTRUKTOREM STRONG FIRST”, drugie „5 GWIAZDEK TOP TEAM”. Top Team miało być taką wisienką na torcie. Udało się! Jestem instruktorem StrongFirst i zdobyłem czerwoną koszulkę. Cieszę się nieziemsko. Większość elementów siłowych to była formalność. Wcześniejsze przygotowanie siłowe oraz tony przerzuconego żelastwa dały mi dobre fundamenty. Najbardziej obawiałem się „ Snatch Testu” (SSST), gdyż nie lubię tego rodzaju wysiłku, czyli długich i intensywnych. Przygotowywałem się samodzielnie, ale pod koniec bardzo pomógł mi Bartek Bolechowski, dzięki któremu udało mi się zaliczyć SSST i poprawić pressa (który notabene dalej jest słaby… Ale do czasu!) ;). Dzięki Stary. Dziękuję też wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki! Na koniec chciałbym zachęcić każdego kto trenuje z odważnikami do podjęcia próby dostania się do Top Team. Gwarantuje Wam, że będzie to fantastyczna przygoda ;). Działajcie, bo tylko działanie ma siłę sprawczą!”

topteam_baner